jaki był 2012? pełen wzlotów i upadków, porażek i sukcesów, nowych przyjaźni i uczuć, ale przede wszystkim pełen wspaniałych chwil, dzięki którym właśnie moje życie ma sens :)
ten rok minął cholernie szybko, pamiętam sylwester 2012, skromną, ale cudowną ekipę w składzie: Patrycja, Mister i Oguś, niestety przespane fajerwerki, które odbiłyśmy sobie w WOŚP. ten sylwester? w szerszym gronie, ale równie cudownych osób :) nawet nie pomyślałabym, że z niektórymi osobami mogę tak sobie polepszyć kontakt :)
co mogę jeszcze o tym roku napisać? wspaniałe imprezy, plenery, domówki, dzałkowanie, nocne powroty do domu, multum nowo poznanych osób, z którymi czasami zamieniałam pare zdań, ale zostaną w mojej pamięci. znalazły się też takie, które pokazały mi mnóstwo różnych perspektyw patrzenia na wszystko i dzięki komu doszłam do wniosku, że jedynym dobrym wyjściem z każdej sytuacji jest pilnowanie własnego życia i nie wchodzenie z butami w czyjeś.
nie chce oddzielać 2012 grubą kreską tak jak robi to większość ludzi, bo mimo wielu przykrych sytuacji i kopów w dupe, zdałam sobie sprawe z niektórych rzeczy i nauczałam się podchodzić z dystansem do ludzi :) chcę się zmienić, na lepsze. dopne swego i mam nadzieje, że za rok o tej samej porze z czystym sumieniem będę mogła napisać, że jestem lepszym człowiekiem :)
oby ten rok był dobry, lepszy i najlepszy :)
freakyy powraca, z nową siłą i pełnią energii na życie !!! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz